CZY MAM SIĘ BAĆ DRGAWEK?
Jesteś na desce, robisz serię przysiadów w poziomie i nagle Twoje uda zaczynają wibrować jak telefon komórkowy. Próbujesz to opanować, ale drżenie narasta. Czy to znaczy, że jesteś za słaba? Wręcz przeciwnie. Właśnie dotarłaś do "Sweet Spot" – punktu, w którym dzieje się magia.
NEUROLOGIA DRŻENIA
"Pilates Shake" to wynik wyczerpania jednostek motorycznych. Twoje mięśnie składają się z tysięcy włókien. Podczas lekkiego wysiłku mózg aktywuje tylko część z nich. Kiedy jednak utrzymujesz napięcie przez dłuższy czas (izometria lub powolne ruchy na desce), pierwsze włókna się męczą i "wyłączają". Mózg musi natychmiast zrekrutować głębsze, uśpione włókna, aby utrzymać pozycję. To "przełączanie się" między zmęczonymi a świeżymi włóknami powoduje brak płynności ruchu, czyli właśnie drżenie.
DLACZEGO NA DESCE DRŻYSZ SZYBCIEJ NIŻ NA SIŁOWNI?
-
Stałe napięcie (Time Under Tension): Podnosząc hantel, masz moment odpoczynku na górze i na dole ruchu. Na desce z gumami opór jest ciągły. Mięsień nie ma ani milisekundy na regenerację i szybciej dochodzi do niewydolności metabolicznej.
-
Mięśnie stabilizujące: Drżenie często pochodzi z małych mięśni głębokich, które na co dzień nie pracują. Na niestabilnej desce zmuszasz je do tytanicznej pracy. To drżenie to sygnał, że Twój gorset mięśniowy się budzi.
POKOCHAJ WIBRACJE
Kiedy zaczniesz drżeć, nie przerywaj. Oddychaj głęboko i spróbuj wytrzymać jeszcze 10 sekund. To właśnie w tych sekundach budujesz siłę, wytrzymałość i rzeźbę. Jak mawiają instruktorzy: "That’s weakness leaving the body" (To słabość opuszcza ciało).