DLACZEGO W PAŹDZIERNIKU NIC NAM SIĘ NIE CHCE?
Sezonowe Zaburzenie Afektywne (SAD) to realny problem fizjologiczny. Mniej światła oznacza mniej serotoniny (hormonu nastroju) i więcej melatoniny (hormonu snu) w ciągu dnia. Dlatego czujemy się senni, smutni i mamy ochotę na węglowodany. Najgorsze, co możesz zrobić, to zwinąć się w kłębek pod kocem. To pogłębia letarg. Potrzebujesz bodźca.
PILATES JAKO TERAPIA ŚWIATŁEM (WEWNĘTRZNYM)
Ruch na Pilates Board działa na mózg wielotorowo:
-
Pompa mięśniowa = Pompa dla mózgu: Podczas pracy z oporem na desce (nawet w leżeniu), Twoje serce pompuje więcej krwi. Dotleniona krew szybciej dociera do mózgu, usuwając "mgłę mózgową" (brain fog) i poprawiając koncentrację.
-
Koktajl hormonalny: Już 20 minut umiarkowanego wysiłku (nie musi to być mordercze cardio!) uwalnia endorfiny i anandamid. To naturalne substancje przeciwbólowe i euforyczne, produkowane przez nasz organizm. Czujesz się lepiej natychmiast po zejściu z deski.
-
Poczucie sprawczości: Jesienią czujemy, że tracimy kontrolę (zimno, ciemno). Wykonanie treningu, mimo że "się nie chciało", daje potężny zastrzyk dopaminy – hormonu nagrody.
NIE MUSISZ WYCHODZIĆ NA DESZCZ
Największą zaletą deski jesienią jest to, że nie musisz iść na siłownię. Trening w ciepłym, jasnym salonie jest przyjemnością, a nie walką z żywiołem. To Twoja jasna strona jesieni.