ŚWIATŁO I RUCH – DWA "ZEGARMISTRZE"
Twój mózg wie, która jest godzina, dzięki światłu i... aktywności fizycznej. Zimą, gdy światła jest mało, ruch staje się głównym regulatorem (Zeitgeber). Jeśli ćwiczysz o złej porze lub wcale, Twój organizm nie wie, kiedy ma być aktywny, a kiedy spać.
PROTOKÓŁ PORANNY (WAKE UP): KORTYZOL W GÓRĘ Rano potrzebujesz wyrzutu kortyzolu (tego dobrego, który budzi).
-
Na desce: Wykonaj 10 minut dynamicznych ćwiczeń zaraz po przebudzeniu. Szybkie tempo, "pumping", głębokie wdechy. To sygnał dla mózgu: "Dzień się zaczął, wyłącz produkcję melatoniny!".
PROTOKÓŁ WIECZORNY (WIND DOWN): KORTYZOL W DÓŁ Wieczorem musisz schłodzić organizm i zwolnić tętno. Intensywne cardio po 20:00 to błąd (podnosi temperaturę i wybudza).
-
Na desce: Rozciąganie, powolne ruchy, nogi w górze. To obniża temperaturę ciała i aktywuje układ przywspółczulny, przygotowując Cię do głębokiego snu.
JAK TO WDROŻYĆ?
Wystarczy 10 minut rano i 10 minut wieczorem na desce. Po tygodniu zauważysz, że budzisz się przed budzikiem, a wieczorem zasypiasz w 5 minut. To siła chronobiologii.